Bank sprawdza działkę budowlaną, projekt domu oraz kosztorys, ale kluczowe jest jedno pytanie: czy środki finansowe wystarczą na doprowadzenie budowy co najmniej do stanu deweloperskiego.
Kosztorys nie jest traktowany jako dokument orientacyjny, ponieważ każdy bank posiada własne minimalne koszty budowy za m², które różnią się w zależności od regionu oraz sposobu liczenia powierzchni.
Jeżeli kosztorys jest zbyt niski, bank może:
- skorygować kosztorys do swoich stawek,
- wymagać zwiększenia wkłądu własnego,
- odrzucić wniosek kredytowy!
W praktyce oznacza to, że klient musi wykazać pełne finansowanie inwestycji, czyli połączenie wkładu własnego i kredytu, które pozwoli na realizację budowy przynajmniej do etapu stanu deweloperskiego. Nie wystarczy więc sam wkład własny, ponieważ liczy się cały budżet przedsięwzięcia.
Brak spójnego i realistycznego kosztorysu to jedna z najczęstszych przyczyn problemów przy uzyskaniu kredytu na budowę domu, dlatego tak ważne jest, aby opierać go na realnych stawkach rynkowych, a nie na optymistycznych założeniach.